Biuro posła wyjaśniło, że fizyczny kontakt z długopisem nie oznacza autorstwa dokumentów. Wszystkie decyzje należą do fundacji, on jedynie zapewnia biomechaniczną obsługę procesu.
Urząd Skarbowy potwierdził, że ręka nie podlega opodatkowaniu. W ten sposób poseł unika odpowiedzialności za treść, którą sam fizycznie utrwala.



