WARSZAWA — Biuro koordynatora służb potwierdziło, że odmowa ochrony za życia nie zwalnia z procedur po śmierci. Zgodnie z regulaminem, każda osoba, która zginęła mimo ostrzeżeń, otrzymuje wartę honorową z karabinami.

"To nie była śmierć, to nieautoryzowana dezaktywacja klienta. Papierologia musi się zgadzać" — mówi ppłk Andrzej W., naczelnik wydziału prewencji negatywnej. Rodzina otrzyma fakturę za ochronę.