Warszawa — Resort zdrowia potwierdził, że nowa ustawa wymaga rejestracji zawałów i udarów z trzydniowym wyprzedzeniem. Urzędnicy tłumaczą, że chaos w grafikach lekarzy wynika z nieprzewidywalności pacjentów. Wprowadzono też opłatę za odwołanie śmierci w dniu zdarzenia. Eksperci twierdzą, że to jedyny sposób na utrzymanie płynności łóżek szpitalnych.