Komisja Europejska potwierdziła, że sporny fragment traktatu to niezapisany komentarz z brudnopisu. Stażysta zapomniał usunąć uwagę przed publikacją. Węgry domagały się usunięcia, traktując uwagę jak prawo. Urzędnicy przyznają, że cała procedura opiera się na takich przypadkowych zapisach. Ukraina może liczyć na członkostwo w wersji testowej.