WARSZAWA — Umowa o pracę prowadzącej "Debaty Gozdyry" zawiera klauzulę premii za każdą przerwaną wypowiedź gościa. Wczoraj poseł Tumanowicz został wyciszony po 4 sekundach, gdyż wskaźnik oburzenia nie osiągnął progu płatności.
Producent potwierdził, że cisza to strata. "Emocja jest towarem, prawda kosztem", wyjaśnił kierownik ds. dramaturgii.
Reklamy wydłużą się, by pokryć koszty milczenia.



