PKP Intercity wyjaśniło, że rekordowe 550 km/h osiągnięto, licząc prędkość tylko wtedy, gdy pociąg się porusza. Postoje, awarie i weekendy są wyłączane z pomiaru czasu, co matematycznie winduje wynik. Pasażerowie są traktowani jako opcjonalny balast obniżający średnią. Dotrą na miejsce w tym samym dniu, pod warunkiem że podróż odbędzie się w przyszłym roku. Fizycy zostali poproszeni o niewyrażanie opinii do odwołania.