WARSZAWA — Rzecznik Szpitala Południowego wyjaśnił, że tomografia zwłok była wymogiem proceduralnym. Śmierć wymaga weryfikacji systemowej przed fizycznym ustąpieniem funkcji.

— Zgon bez numeru umowy z NFZ jest tylko biologiczną sugestią — tłumaczy dr Janusz Kowalik, dyrektor ds. rozliczeń.

Rodzina otrzymała fakturę za usługę pośmiertną. Prokuratura bada, czy pacjent nie mógł zostać ożywiony dla statystyk.