WŁODZIMIERZOWICE — Urząd Gminy potwierdził, że toksyczny kożuch na Zalewie spełnia wymogi zieleni. Mieszkańcy odetchnęli, bo nie muszą kosić wody.
— Sinica jest zielona, więc formalnie jest zieleń — mówi urzędnik Marek Chmura. — Trucizna to problem medyczny, nie urbanistyczny. My pilnujemy koloru.
Właściciele willi już grodzą swoje fragmenty jeziora.



