WARSZAWA — Ministerstwo Cyfryzacji żąda 7% udziałów w OpenAI za to, że Polacy przez lata odblokowywali strony wybierając semafory. Resort uznaje kliknięcie captcha za pracę na rzecz amerykańskiego kapitału.

— To był kapitał początkowy — mówi wiceminister Paweł Kowalski. — Bez polskich oczu ich algorytm byłby ślepy. Należy się renta.

Faktura została wysłana drogą elektroniczną. Amerykanie nie odpowiedzieli na wezwanie do zapłaty.