WARSZAWA — NBP przyznał, że 600 ton złota wynajęto na weekend, by zrobić zdjęcie do raportu. Prezes zapewnił, że w poniedziałek kruszec wraca do londyńskiego sejfu, ale statystycznie w Polsce był. Opozycja pyta o koszt transportu iluzji. Bank nie komentuje harmonogramu zwrotu.