WARSZAWA — Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz pokazał nagranie historycznego strzału z Homar-K na prawie 80 km. Pocisk doleciał do celu, ponieważ system nawigacyjny korzystał z konta Google ministra.
Ministerstwo Obrony zapowiedziało, że od tej pory wszystkie wystrzały wymagają obecności Kosiniak-Kamysza z naładowanym telefonem. Żołnierze zostali zobowiązani do zgłaszania poziomu baterii przed startem.



