WARSZAWA — Kancelaria Prezydenta ogłosiła, że plan B obejmuje zaliczenie nieobecnych jako głosujących 'za'. Rzecznik stwierdził, że obywatel mający ważne sprawy życiowe de facto popiera politykę klimatyczną głowy państwa. Frekwencja wyniesie 100 proc., bo nikt nie może być przeciwny, jeśli go nie ma. Opozycja nazwała to 'demokracją bez ludzi', co uznano za komplement.