Warszawa — MSWiA potwierdziło, że alarmy u polityków były planowanym ćwiczeniem. Zatrzymany nastolatek nie był sprawcą, lecz podwykonawcą bez licencji na symulację zagrożenia. Kierwiński zaznaczył, że panika cywilów była przewidziana jako element stresu operacyjnego. Sprawca trafił do aresztu za brak ubezpieczenia działalności terrorystycznej.