Biuro Finansów Sejmu zaklasyfikowało ukrywanie się posła Romanowskiego na Węgrzech jako służbę w warunkach podwyższonego ryzyka. Polityk pobiera pełne wynagrodzenie, mimo że unika polskich sądów. Faktury wystawiane są w forintach. — To standardowa procedura przy deputowanych na emigracji — mówi rzecznik. — Gdyby wrócił, musielibyśmy go aresztować. To by nas kosztowało więcej.