Kosiniak-Kamysz potwierdził, że Derdziuk trafił do szpitala po negatywnej decyzji komisji lekarskiej ZUS. Algorytm uznał prezesa za symulanta. Derdziuk oczekuje na rozpatrzenie wniosku odwoławczego, który sam podpisał trzy lata temu.

"Procedura jest bezosobowa. Fakt, że prezes leży, nie oznacza niezdolności" – mówi rzecznik ZUS.