WARSZAWA — Szef resortu obrony wyjaśnił, że wyeksportowane systemy zawierały w głowicach faktury VAT za usługę doradczą, a nie materiał wybuchowy. Ładunek bojowy zastąpiono dokumentami księgowymi. Operatorzy zgłaszali, że po wystrzeleniu słychać jedynie dźwięk pieczątki. Głowice właściwe sprzedano prywatnemu inwestorowi.