WARSZAWA — Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało notę dyplomatyczną z prośbą o 48-godzinne wyprzedzenie przed ewentualną prowokacją. Urzędnicy tłumaczą, że nagłe naciśnięcie guzika koliduje z planowanymi urlopami w resorcie. Radosław Sikorski zapewnił, że strona rosyjska rozumie konieczność zachowania procedur administracyjnych nawet w stanie wojny.