WARSZAWA — MSZ potwierdziło, że uznawanie winy za Wołyń wstrzymano do odwołania z powodu wyczerpania rocznego limitu skruchy. Urzędnicy tłumaczą, że nadmierne przeprosiny destabilizują narrację narodową.

— Nie stać nas na więcej pokuty w tym kwartale — mówi Marek Krawczyk, dyrektor Departamentu Polityki Historycznej. Dyplomaci mają zakaz wspominania o ofiarach bez wniosku w triplicie. Opozycja zapowiada interpelację w sprawie deficytu sumienia.