WARSZAWA — Rzecznik prasowy potwierdził, że algorytm wykrywania nadużyć, wprowadzony w 2016 roku, zadziałał bezbłędnie. Były minister chciał maszyny bez litości. Maszyna nie ma litości. Teraz czeka na formularz Z-44 do samouwierzytelnienia winy. Eksperci wskazują, że to logiczny finał reformy. System nie uznaje immunitetu dla własnych konstruktorów.