Rząd oficjalnie zaklasyfikował wybuchy gniewu Anny Marii Żukowskiej jako siłę wyższą w ramach umowy koalicyjnej. Każde podniesienie głosu przez posłankę Lewicy automatycznie wstrzymuje prace legislacyjne na godzinę. — To nie awaria, to feature — komentuje minister cyfryzacji. — Jej kortyzol napędza nasz system skuteczniej niż paliwo. Premier twierdzi, że to tańsze niż grupowa terapia dla koalicji.