WASZYNGTON — Biały Dom wdrożył protokół pozwalający sojusznikom dołączać do operacji wojskowych w dwie minuty. Urzędnicy przyznają, że negocjacje były nieefektywne. System wymaga ustnego potwierdzenia i karty kredytowej na amunicję.
— Strategia to strata czasu. Klient chce wojny na teraz — mówi rzecznik Departamentu Stanu, Adam Kowalski. — Papierologia zabija zysk. Jeśli partner chce wsiąść do samolotu, nie pytamy o plan lotu.



