WARSZAWA — Sztab Grzegorza Brauna ogłosił, że funkcjonariusze na listach wyborczych nie będą szukać poparcia, lecz weryfikować lojalność w trybie doraźnym. Każde głosowanie zostanie opatrzone pouczeniem o odpowiedzialności karnej za zdradę stanu.
"Wyborca to właściwie podejrzany, który jeszcze nie przyznał się do winy" — twierdzi insp. Waldemar Szary z biura prasowego KKP.



