Dyrekcja Szpitala Południowego potwierdziła, że pieczątka ordynatora posiada pełne uprawnienia lekarskie. Pacjenci otrzymują diagnozy jako suche odbicie. Rodziny zmarłych informują, że atrament jest bardziej konkretny niż personel.

— Pieczątka nie bierze zwolnień i nie zadaje pytań — mówi rzecznik Marek Nowak. — To najstabilniejszy specjalista w szpitalu. Prokuratura uznała to za błąd drukarski.