WARSZAWA — Dyrekcja Szpitala Południowego potwierdziła, że kluczowym naruszeniem było miejsce zdarzenia. Zgodnie z audytem, zgon w toalecie generuje dodatkowe koszty mycia podłóg.

Rodzina zmarłego otrzymała fakturę za środki chemiczne. Rzecznik podkreślił, że gdyby pacjent zmarł w łóżku, nie byłoby problemu z plamami na kafelkach.