WARSZAWA — Ministerstwo Sportu potwierdziło, że od przyszłego roku obecność sterydów we krwi będzie warunkiem koniecznym do wypłaty pensji dla kadrowiczów. Resort argumentuje, że podatnik nie płaci za czystą krew. Zawodnicy, którzy nie przedstawią rachunków za substancze, trafią do rezerwy. Kontrole antydopingowe zostały przekształcone w dział księgowości.