WARSZAWA — Rzecznik potwierdził, że wszystkie 'improwizacje' są planowane kwartał wcześniej. Mateusz Borek ćwiczył oburzenie przez weekend, by zmieścić się w limicie emocji. Teraz komentatorzy muszą wypełniać wniosek do ministerstwa przed każdym użyciem słowa 'dyktator' w odniesieniu do sportowców.