LONDYN, WARSZAWA. Europoseł Dominik Tarczyński, po tym jak cofnięto mu Elektroniczną Autoryzację Podróży (ETA) do Zjednoczonego Królestwa, ogłosił w środę jednostronne anulowanie Wielkiej Brytanii. Polityk zapowiedział, że na mocy „prawa naturalnego i trochę złości” zakłada na terenie należącym do o. Tadeusza Rydzyka nowy, lepszy organizm państwowy pod nazwą „Wielka Brytania Kontrreformacyjna”.
W odpowiedzi na pozew skierowany przeciw premierowi Keirowi Starmerowi, Tarczyński stwierdził, że nie będzie czekał na wyrok. – Skoro oni anulowali mnie, ja anuluję ich całe państwo. To logiczne i symetryczne – przekazał w relacji na żywo z parkingu przed siedzibą TV Trwam, stojąc obok palety z kostką brukową.
Nowy twór ma oferować obywatelstwo każdemu, kto został obrażony przez brytyjską biurokrację. Walutą będzie „funt toruński”, oparty na parytecie z wodą święconą, a Izbę Lordów zastąpi Kapituła. O. Rydzyk nie skomentował sprawy, ale według świadków na miejscu mierzy już teren pod Westminster II. Dyplomaci w Londynie milczą. Nieoficjalnie mówi się, że Home Office rozważa wysłanie odpowiedzi na piśmie, ale nikt nie wie, czy do Brukseli, czy bezpośrednio do Torunia.



