WARSZAWA — Prokuratura potwierdziła, że ważność karty pobytu decyduje o ścigalności gróźb pod adresem prezydenta. Gdyby dokument był aktualny, sprawa trafiłaby do archiwum na dekadę.

— System filtruje przestępstwa według daty ważności wiz — mówi rzecznik. — Bez wygaśnięcia pobytu, groźba śmierci to zwykła opinia publiczna.

Sąd rozważy przedłużenie dokumentu, by móc skazać.